Dziewczyny – kobiety

 Tadeusz
Byłem pewny, że temat relacji damsko-męskich to będę opisywał najwcześniej w liceum. Ale grzebiąc w najmłodszych latach zdałem sobie sprawę, że to byłoby banalne i wszystkim znane opisywanie rozwiniętego kwiatu, z pominięciem fazy wschodzenia, ukorzeniania, rozwoju, pączkowania…
Mój pierwszy kontakt z dziewczęcym urokiem był w trzecim roku życia, gdy postawiano przede mną kubek z mlekiem. To był mój własny kubek aż do matury, do wyjazdu z domu na studia. Te trzy dziewczynki stały się wzorcem piękna dziewczęcego i zalążkiem ich idealizacji. Uśmiechnięte, wiosenne, ukwiecone, śliczne po prostu. Tak się złożyło, że nie miałem z prawdziwymi dziewczynkami bezpośredniego kontaktu aż do szkoły. W klasie dziewczynki, poza sporadycznymi wyjątkami, były grzeczne, uśmiechnięte, z cieniutkimi głosikami, czasami płaczące. I nawet czasami ładniejsze od tych z kubka – miały grube jasne warkocze, wielkie kokardy, wyraziste oczy. Miały też cechę bardzo niepokojącą – wabiły swym wyglądem, a były zupełnie niepożyteczne, zbędne, wręcz przeszkadzające podczas chłopięcych zabaw czy rozmów. Nauczycielki uczyły nas, że koleżanki należy szanować, pomagać im. Dziewczynki to są kobiety, a mężczyźni kobiet muszą bronić i opiekować się nimi. Im starszy się stawałem tym bardziej chciałem dziewczynkę dotknąć. Podczas przerw bawiliśmy się w sali rekreacyjnej pod nadzorem nauczycielek. Potrącenie, popchnięcie skutkowało koniecznością przeproszenia dziewczynki. Należało dziewczynkę poprosić o wybaczenie i pocałować w rączkę. A więc często popychałem, podstawiałem nogę, łapałem za warkocz. W starszych klasach pojawiało się niezrozumiałe pożądanie, zderzało się ono z już wpojonym przez religię grzechem nieczystości. Naturalne dojrzewanie stawało się piętnem zła. Idealizacja dziewczynek stawała się wręcz magiczna – oto powabne istoty, słabe i bezradne pragnę zbrukać, skrzywdzić. Świadomość, że dziewczynki wyrosną na kobiety, a właściwie już są kobietami, sytucję bardzo komplikowała i dramatyzowała. W moim domu były kobiety, które od zawsze musiały walczyć o jedzenie, mieszkanie, ogrzewanie, ubranie, musiały nosić węgiel i kartofle, rąbać drzewo na rozpałkę.  Miałem te sytuacje wokół siebie na codzień. Babcia została z trojgiem dzieci po śmierci męża przygniecionego przez konia na polowaniu. Nie miała żadnego zawodu, za mąż wyszła jako szesnastolatka. Mając lat 35 poszła na kurs akuszerski, dwójkę z trójki dzieci musiała oddać pod opiekę bogatszej obcej rodzinie. 


Moja mama w roku 1937 w Wilnie  i 1942 – już w Lublinie

Drugie pokolenie czyli moja mama po urodzeniu mnie została sama w obcym państwie, otoczona kolejno wrogimi Litwinami, bolszewikami, Niemcami.  Wdowa po wysokim urzędniku państwowym nosiła cegły na budowie, mnie rocznego pod płotem zostawiając. To były czyny bohaterskie. Samotne kobiety z dziećmi podczas dwóch wojen światowych. Samce alfa ginęły w walkach, czynach męskich, pozostawiając kobiety z małymi dziećmi. Zadbana, delikatna pani domu musiała stanąć na czele rodziny, przeistoczyć się  w waderę.
Moja idealizacja kobiet stawała się więc totalna, obejmowała już nie tylko urok młodego ciała, ale też wspaniałość i siłę dojrzałego charakteru. Uzupełnieniem ideału kobiet była ich zdolność do rodzenia dzieci. Ta niedostępna mężczyznom cecha niosła ze sobą poczucie ogromnej odpowiedzialności za męskie egoistyczne zmuszanie ich do zachodzenia w ciążę.   Jednocześnie coraz mocniejsza była chęć ich uwiedzenia, wykorzystania, grzechu, a więc krzywdy. Poczucie odpowiedzialności odzierało z romantyzmu całą sferę miłości.  
W wiek młodzieńczy wkraczałem ze sporym bagażem kłopotliwych rozterek na temat relacji chłopca i dziewczyny.  Okres rozwijania się zalążka męskości, stawania się mężczyzną, był u mnie chyba najciekawszy. Potem to już tylko wyświechtane przez literaturę liryczne miłostki, upoetycznione dramaty, pikantne historyjki. Poza paroma kluczowymi momentami.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s